Menu

Regionalny port lotniczy Przemyśl- Bieszczady

Kampania Instytutu Ekonomicznego na rzecz ożywienia Portu Lotniczego Przemyśl- Bieszczady

Kiedy taksówki powietrzne będą mogły lądować pod Arłamowem?

lubuskielotnisko

BIESZCZADY. Dawne rządowe lotnisko w Krajnej koło Arłamowa to dzisiaj skład drewna. Mogłoby służyć krajowym i zagranicznym turystom. Do zarządcy lotniska - Lasów Państwowych - zgłaszają się bogate firmy i biznesmeni z ofertami jak zagospodarować lotnisko. Nawet książę Michał Sapieha.

Lotnisko w Krajnej ma 1250 m długości i około 100 m szerokości. Pas startowy jest asfaltowy. Za PRL-u lądowały tu samoloty przywożące na wypoczynek do Arłamowa partyjnych dygnitarzy. Pod Arłamowem lądują małe samoloty z grupami biznesmenów, robią to jednak nielegalnie - lotnisko nie posiada homologacji (nie jest wyposażone m.in. w urządzenia naprowadzające). Za specjalną zgodą "siadają" tu nawet potężne wojskowe "Herkulesy", gdyż w Krajnej i okolicach często odbywają się manewry wojskowe. Pas startowy wykorzystywany jest również przez zmotoryzowanych do testowania samochodów terenowych. Głównie jednak służy Lasom Państwowym jako skład drewna.

- To od dyrekcji RDLP zależy, czy Krajna będzie małym portem lotniczym - mówi Jerzy Góralewicz, wójt gminy Bircza. - Możemy sobie tylko wyobrazić, jakie miałoby to przełożenie na aktywizację turystyki na Pogórzu Przemyskim i w Bieszczadach. Wójt Góralewicz wielokrotnie przyjmował przedsiębiorców chętnych zainwestować w lotnisko. - Proponowali uruchomienie taksówek powietrznych dla turystów z grubymi portfelami - twierdzi. - Odsyłałem ich do Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie i z tego, co wiem, na razie plany spełzły na niczym. Marcin Suwała, dyrektor administracyjny PZL Mielec: - Przed dwoma laty pojawiła się z naszej strony koncepcja przewozu bogatych turystów samolotami w Bieszczady, jednak upadła. Być może nie ma jeszcze zbyt wielu chętnych na takie wycieczki, ale też nie ma efektywnej polityki rozwoju turystycznego woj. podkarpackiego i całej ściany wschodniej.

Pas startowy pod Arłamowem to wielki majątek - szkoda, żeby niszczał. Lotniskiem zainteresowani są też myśliwi z zachodniej Europy. Liczą, że po wejściu Polski do Unii Europejskiej będą mogli bez przeszkód przylatywać tu małymi samolotami i polować na grubego zwierza. Zdaniem Nadleśnictwa Bircza, zarządcy lotniska, ma ono szansę zaistnieć dla turystów i myśliwych. Muszą być spełnione pewne warunki. - Przychodzą do mnie różni inwestorzy, ale zaraz pytają, czy nie oddalibyśmy lotniska za darmo - opowiada nadleśniczy Zbigniew Kopczak.

- Nieruchomość warta jest około 600 tys. zł, a gdyby ktoś chciał je kupić, musiałby uzyskać zgodę Generalnej Dyrekcji Lasów Państwowych i Ministerstwa środowiska. Możliwościami organizacji stałych lotów turystycznych interesowali się m.in. książę Michał Sapieha oraz PZL w Mielcu. Nadleśnictwo używa pasa startowego do swoich potrzeb i wykłada pieniądze na drobne remonty. Wójt Góralewcz chwali leśników, ale jednocześnie jest zaniepokojony: - Tu potrzebne są duże środki finansowe, inaczej lotnisko prędzej czy później ulegnie degradacji 

źródło: Gazeta Codzienna Nowiny, 19-02-2003

© Regionalny port lotniczy Przemyśl- Bieszczady
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci